Адам Мицкевич
"Мне любо, Аю-Даг, следить с твоих камней,
Как черный вал идет, клубясь и нарастая,
Обрушится, вскипит и, серебром блистая,
Рассыплет крупный дождь из радужных огней!..
Не так ли, юный бард, любовь грозой летучей
Ворвется в грудь твою, закроет небо тучей, -
Но лиру ты берешь - и вновь лазуль светла!
Не омрачив твой мир, гроза отбушевала,
И только песни нам останутся от шквала, -
Венец бессмертия для твоего чела!"
(Перевод В.Левека).
| Lubię poglądać wsparty na Judahu skale, Jak spienione bałwany to w czarne szeregi Scisnąwszy się buchają, to jak srebrne śniegi W milijonowych tęczach kołują wspaniale. Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale, Jak wojsko wielorybów zalegając brzegi, Zdobędą ląd w tryumfie i na powrót, zbiegi, Miecą za sobą muszle, perły i korale. Podobnie na twe serce, o poeto młody! Namiętność często groźne wzburza niepogody, Lecz gdy podniesiesz bardon, ona bez twej szkody Ucieka w zapomnienia pogrążyć się toni I nieśmiertelne pieśni za sobą uroni, Z których wieki uplotą ozdobę twych skroni. Adam Mickiewicz |
[699x466]
[338x500]